Kiedy raptem rok temu zasiedliśmy przed ekranem monitora i oglądaliśmy transmisje na żywo z Blog Forum Gdańsk 2012 uważnie przysłuchując się dyskusjom o prowadzeniu bloga, zastanawialiśmy się co by było, gdybyśmy znaleźli się na tej konferencji. Jakbyśmy się czuli, gdyby tak mały i niszowy blog, o tak niepopularnej tematyce jak podróże po Polsce, stawiający dopiero swoje pierwsze kroki w Social Mediach i zaczynający dopiero wyrabiać swój styl, był częścią tego wydarzenia?
[fot. Jarosław Marciuk @igersgdansk]
Uśmiechaliśmy się wtedy tylko do siebie i mówiliśmy: "Nie, to jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Ale za rok?" Po zakończeniu transmisji powiedzieliśmy sobie, że damy radę. Czy wierzyliśmy, że nam się uda? Chyba nie do końca.
I wiecie co? Znaleźliśmy się na konferencji rok później, w kolejnej edycji. Co więcej, nasza praca została doceniona przez jury i dostaliśmy wyróżnienienie!
Dzisiaj opowiemy Wam historię o tym, że warto uwierzyć w siebie i że nie ma rzeczy niemożliwych. Po prostu: "Yes, you can!".
Aby dostać się na tę imprezę nie wystarczy tylko prowadzić bloga. Trzeba udowodnić, że stworzyło się wokół niego społeczność oraz pokazać co wartościowego robimy w Internecie i poza nim. Każda konferencja toczy się wokół innego tematu przewodniego. W 2013 roku były nimi pasja i motywacja do pisania.
W ramach Blog Forum Gdańsk organizowany jest także konkurs Blog of Gdańsk, w którym czytelnicy głosują na najbardziej popularny blog związany z Gdańskiem.
[fot. Blog Forum Gdańsk, Miasto Gdańsk]
W wakacje wystartowaliśmy z nową nazwą, wielkimi planami i chęcią zrobienia czegoś dobrego.
Blog Forum Gdańsk 2012 oglądaliśmy na ekranie naszego komputera, zastanawiając się, czy moglibyśmy się na nim kiedyś znaleźć. Wtedy byliśmy pełni wątpliwości. Bo co na takiej wielkiej konferencji może robić mały blog rozpoczynający pisanie o polskich atrakcjach turystyczych?
Powoli uczyliśmy się i stawialiśmy swoje pierwsze kroki w Social Mediach zakładając profil na Facebooku i próbując zachęcić pierwsze osoby do dołączenia do nas. Cały czas dopracowywaliśmy wygląd naszego bloga i jak najlepiej wykorzystać darmowe rozwiązania.
Pojawialiśmy się na pierwszych prezentacjach podróżniczych, podejmowaliśmy współpracę z lokalnymi działaczami i organizacjami turystycznymi, pojawialiśmy się w lokalnej telewizji i na ścianie gdyńskiego centrum handlowego. Będąc w Świętokrzyskim, po raz pierwszy nakręciliśmy relację filmową z lokalnego jarmarku, by po kilku dniach zaproponować uczestnictwo w filmie pełnomocnikowi ds. promocji Gminy Szydłów.
Inwestowaliśmy każdą naszą wolną chwilę w poznawanie kolejnych sieci społecznościowych: Instagrama, startującego Google+ i Twittera, pamiętając jednocześnie o konsekwentnym dodawaniu dwóch wpisów w tygodniu. Cały czas mając za swojego przewodnika chęć zrobienia czegoś fajnego.
Wątpliwości nigdy nas nie opuszczały. Wątpliśmy, czy kiedykolwiek osiągniemy pułap 300 fanów na Facebooku, czy ktoś zacznie nas czytać, czy kiedykolwiek zrozumiemy Twittera i czy warto poświęcać swój czas na dodawanie zdjęć do Instagrama.
Okresy, gdy tak jak teraz Maciej nie miał stałej pracy, były dla nas trudne, ale jednocześnie dawały możliwość skupienia się na rozwoju bloga. Pracowaliśmy jeszcze ciężej: opisywaliśmy kolejne miejsca, rozwijaliśmy nasze profile społecznościowe, poznawaliśmy nowych ludzi i uczestniczyliśmy w lokalnych wydarzeniach.
A jednak zaryzykowaliśmy. Zgłosiliśmy się na konferencję i jako osoby urodzone w Gdańsku lub pochodzące z Gdańska, wystartowaliśmy w konkursie Blog of Gdańsk.
Cały czas mieliśmy wątpliwości. Ale było warto!
Głosowanie czytelników w konkursie Blog of Gdańsk pokazało jak mamy wielu przyjaciół i jak wiele osób nas wspiera. To dzięki lokalnym organizacjom turystycznym i atrakcjom z Kaszub oraz dzięki oficjalnemu serwisowi Świętokrzyskie.travel i gazecie Echo Dnia głosów wystarczyło na zajęcie wysokiego, 9-go miejsca na 77 blogów zgłoszonych do konkursu.
Jakby tego mało, komisja konkursowa doceniła naszą pracę i ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu przyznała nam wyróżnienie. Strasznie nas to cieszy i motywuje do kolejnego roku pracy nad rozwojem Ruszaj w Drogę!
[fot. Dominik Staniszewski Trojmiasto.pl z artykułu o gdańskich blogach]
Ale najpiękniejsze jest to jak pięknie i trafnie uhonorowano nasze wyróżnienie. Obraz, który dostaliśmy idealnie pokazuje co i jak robimy. Świadomość, że zostaliśmy tak pięknie przedstawieni była najbardziej wzruszającym momentem w całej uroczystości. Chylimy czoła przed Magda Danaj - właścicielką bloga Porysunki - za fenomenalne ujęcie na plakacie tego, czym w rzeczywistości jest Ruszaj w Drogę!
W konkursie znaleźliśmy się w tak fenomenalnym gronie Zwycięzców i Wyróżnionych jak Przemek Skokowski, prowadzący bloga Autostopem przez Życie, którego namiętnie czytamy (Nagroda Blog of Gdańsk 2013 Czytelników), Paulina Wnuk z apetycznego bloga From Movie to the Kitchen (genialny pomysł na bloga kulinarnego!- Nagroda Główna Blog of Gdańsk 2013), Marta Antonina Łobocka, Kochamy Żuławy (Wyróżnienie) oraz Arlena Witt, czyli Wittamina (ta od Gołej Baby - kto czytał ten wie ;) - Wyróżnienie). Gratulujemy Zwycięzcom i czujemy się zaszczyceni będąc wyróżnionym w tak doborowym towarzystwie.
I wiecie co? Gdy ktoś kiedyś zapyta się Was, czy wierzysz w osiągnięcie celu i gdy będzie próbował Was przekonać, że to co robicie nie ma sensu, to zadajcie sobie tylko jedno pytanie:
I nigdy nie mówi nigdy. Bo "nigdy", nigdy się nie sprawdza ;)
[fot. Jarosław Marciuk @igersgdansk]
Uśmiechaliśmy się wtedy tylko do siebie i mówiliśmy: "Nie, to jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Ale za rok?" Po zakończeniu transmisji powiedzieliśmy sobie, że damy radę. Czy wierzyliśmy, że nam się uda? Chyba nie do końca.
I wiecie co? Znaleźliśmy się na konferencji rok później, w kolejnej edycji. Co więcej, nasza praca została doceniona przez jury i dostaliśmy wyróżnienienie!
Dzisiaj opowiemy Wam historię o tym, że warto uwierzyć w siebie i że nie ma rzeczy niemożliwych. Po prostu: "Yes, you can!".
Ale co to jest Blog Forum Gdańsk?
Blog Forum Gdańsk to największa w Polsce konferencja branżowa skierowana do blogerów. To dwa dni umożliwiające poznanie innych blogerów oraz zaczerpnięcie inspiracji z licznych wykładów, prelekcji i panelów dyskusyjnych.Aby dostać się na tę imprezę nie wystarczy tylko prowadzić bloga. Trzeba udowodnić, że stworzyło się wokół niego społeczność oraz pokazać co wartościowego robimy w Internecie i poza nim. Każda konferencja toczy się wokół innego tematu przewodniego. W 2013 roku były nimi pasja i motywacja do pisania.
W ramach Blog Forum Gdańsk organizowany jest także konkurs Blog of Gdańsk, w którym czytelnicy głosują na najbardziej popularny blog związany z Gdańskiem.
[fot. Blog Forum Gdańsk, Miasto Gdańsk]
Cofnijmy się jednak do 2012 roku
2012 rok był przełomowym okresem dla naszego bloga. Choć blogujemy od 2009 roku, to dopiero na wiosnę 2012 roku postanowiliśmy zaangażować się w to na 100%. Po intensywnej burzy mózgów, pewnego wiosennego wieczora znaliśmy już swoją misję, wizję, wiedzieliśmy jak będziemy pisać i do kogo przede wszystkim chcemy kierować naszego bloga.W wakacje wystartowaliśmy z nową nazwą, wielkimi planami i chęcią zrobienia czegoś dobrego.
Blog Forum Gdańsk 2012 oglądaliśmy na ekranie naszego komputera, zastanawiając się, czy moglibyśmy się na nim kiedyś znaleźć. Wtedy byliśmy pełni wątpliwości. Bo co na takiej wielkiej konferencji może robić mały blog rozpoczynający pisanie o polskich atrakcjach turystyczych?
Kolejne miesiące pełne pracy
Kolejne miesiące minęły nam na ciężkiej pracy i ciągłym doskonaleniu Ruszaj w Drogę. Poprzeczkę postawiliśmy wysoko, bo postanowiliśmy sobie, że do wszystkiego dojdziemy sami. Nie będziemy wydawać pieniędzy na serwery, grafików, programistów, doradców.Powoli uczyliśmy się i stawialiśmy swoje pierwsze kroki w Social Mediach zakładając profil na Facebooku i próbując zachęcić pierwsze osoby do dołączenia do nas. Cały czas dopracowywaliśmy wygląd naszego bloga i jak najlepiej wykorzystać darmowe rozwiązania.
Pojawialiśmy się na pierwszych prezentacjach podróżniczych, podejmowaliśmy współpracę z lokalnymi działaczami i organizacjami turystycznymi, pojawialiśmy się w lokalnej telewizji i na ścianie gdyńskiego centrum handlowego. Będąc w Świętokrzyskim, po raz pierwszy nakręciliśmy relację filmową z lokalnego jarmarku, by po kilku dniach zaproponować uczestnictwo w filmie pełnomocnikowi ds. promocji Gminy Szydłów.
Inwestowaliśmy każdą naszą wolną chwilę w poznawanie kolejnych sieci społecznościowych: Instagrama, startującego Google+ i Twittera, pamiętając jednocześnie o konsekwentnym dodawaniu dwóch wpisów w tygodniu. Cały czas mając za swojego przewodnika chęć zrobienia czegoś fajnego.
Ale czy te wysiłki mają sens?
Wielokrotnie zastanawialiśmy się czy prowadzenie bloga w takiej formule ma sens. Wiele razy dyskutowaliśmy o formie, o zdjęciach , tekście, formatowaniu i z reguły tylko utwierdzaliśmy się w przekonaniu, że powinniśmy iść za głosem serca i kontynuować pracę. Wierzyliśmy w to co robimy i wierzyliśmy, że mamy coś ważnego do przekazania, i że kiedyś ktoś to zauważy.Wątpliwości nigdy nas nie opuszczały. Wątpliśmy, czy kiedykolwiek osiągniemy pułap 300 fanów na Facebooku, czy ktoś zacznie nas czytać, czy kiedykolwiek zrozumiemy Twittera i czy warto poświęcać swój czas na dodawanie zdjęć do Instagrama.
Okresy, gdy tak jak teraz Maciej nie miał stałej pracy, były dla nas trudne, ale jednocześnie dawały możliwość skupienia się na rozwoju bloga. Pracowaliśmy jeszcze ciężej: opisywaliśmy kolejne miejsca, rozwijaliśmy nasze profile społecznościowe, poznawaliśmy nowych ludzi i uczestniczyliśmy w lokalnych wydarzeniach.
Zbliża się ten dzień
Tymczasem nasz niezawodny kalendarz z kotem Simona pokazywał nam, że zbliża się data rejestracji na Blog Forum Gdańsk. Z dużą rezerwą i pełni wątpliwości podchodziliśmy do możliwości dostania sie na Blog Forum. W końcu to takie elitarne wydarzenie dla najważniejszych blogerów z całego kraju, to gdzie tam miałoby się znaleźć miejsce dla tak małego bloga jak nasz? Przecież tak mało osób chce czytać o podróżowaniu po Polsce...A jednak zaryzykowaliśmy. Zgłosiliśmy się na konferencję i jako osoby urodzone w Gdańsku lub pochodzące z Gdańska, wystartowaliśmy w konkursie Blog of Gdańsk.
Cały czas mieliśmy wątpliwości. Ale było warto!
Jesteśmy na Blog Forum 2013!
Po roku pojawiamy się na konferencji blogerów. I jesteśmy przekonani, że to w głównej mierze dzięki Waszemu wsparciu!Głosowanie czytelników w konkursie Blog of Gdańsk pokazało jak mamy wielu przyjaciół i jak wiele osób nas wspiera. To dzięki lokalnym organizacjom turystycznym i atrakcjom z Kaszub oraz dzięki oficjalnemu serwisowi Świętokrzyskie.travel i gazecie Echo Dnia głosów wystarczyło na zajęcie wysokiego, 9-go miejsca na 77 blogów zgłoszonych do konkursu.
Jakby tego mało, komisja konkursowa doceniła naszą pracę i ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu przyznała nam wyróżnienie. Strasznie nas to cieszy i motywuje do kolejnego roku pracy nad rozwojem Ruszaj w Drogę!
[fot. Dominik Staniszewski Trojmiasto.pl z artykułu o gdańskich blogach]
Ale najpiękniejsze jest to jak pięknie i trafnie uhonorowano nasze wyróżnienie. Obraz, który dostaliśmy idealnie pokazuje co i jak robimy. Świadomość, że zostaliśmy tak pięknie przedstawieni była najbardziej wzruszającym momentem w całej uroczystości. Chylimy czoła przed Magda Danaj - właścicielką bloga Porysunki - za fenomenalne ujęcie na plakacie tego, czym w rzeczywistości jest Ruszaj w Drogę!
W konkursie znaleźliśmy się w tak fenomenalnym gronie Zwycięzców i Wyróżnionych jak Przemek Skokowski, prowadzący bloga Autostopem przez Życie, którego namiętnie czytamy (Nagroda Blog of Gdańsk 2013 Czytelników), Paulina Wnuk z apetycznego bloga From Movie to the Kitchen (genialny pomysł na bloga kulinarnego!- Nagroda Główna Blog of Gdańsk 2013), Marta Antonina Łobocka, Kochamy Żuławy (Wyróżnienie) oraz Arlena Witt, czyli Wittamina (ta od Gołej Baby - kto czytał ten wie ;) - Wyróżnienie). Gratulujemy Zwycięzcom i czujemy się zaszczyceni będąc wyróżnionym w tak doborowym towarzystwie.
I co dalej?
Mamy mnóstwo ciekawych pomysłów, które już teraz zaczynamy realizować. Pomysłów skupionych wokół naszej misji, czyli zachęcania do aktywnego spędzania czasu. Już niedługo pierwsze pomysły ujrzą światło dzienne.I wiecie co? Gdy ktoś kiedyś zapyta się Was, czy wierzysz w osiągnięcie celu i gdy będzie próbował Was przekonać, że to co robicie nie ma sensu, to zadajcie sobie tylko jedno pytanie:
"Czy JA naprawdę tego chcę?"I jeśli odpowiecie "Tak.", to wierzcie nam, że jeśli tylko czegoś będziecie mocno chcieć, to na pewno to osiągniecie.
I nigdy nie mówi nigdy. Bo "nigdy", nigdy się nie sprawdza ;)
Gratuluję Wam udziału w BFG 2013. Miło mi słyszeć, że udało się Wam dostać na tą "imprezę" ;)
OdpowiedzUsuńAmicus
bardzo dziękujemy za miłe słowa :)
UsuńGratuluję zapału i zaangażowania. Jeszcze wiele pięknych miejsc przed Wami, więc "ruszajcie w drogę" i opisujcie atrakcje Polski. Jestem pewna że znajdę coś dla siebie i powędruję kiedyś Waszymi śladami ( już kilka miejsc mnie zainteresowało, moze uda się wiosną....).Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńbardzo dziękujemy :) zapraszamy do poszukiwania inspiracji na naszym blogu :)
Usuń